Eksplikacja w formule sam ze sobą.
Tekst sztuki dostępny pod linkiem 👇
Ciemnogród

O czym jest Ciemnogród?
O podziale, namiętnościach, miłości, odwecie, wykorzenieniu, reinkarnacji, o jednostce, która determinuje losy całych grup. Fabularnie rzecz dotyczy ludzi organizujących sobie życie na nowo w powtarzającej się matni kataklizmów.
Wszystko dzieje się pod przewodnictwem Skryby, kobiety prostej i pamiętliwej. Skryba stara się kontrolować to co dzieje się w Ciemnogrodzie, czyli osadzie pośrodku ciemnego lasu. Las jawi się tu jako dzikie i złowieszcze miejsce, zamieszkałe przez ludzi z lasu, nazywanych przez osadników pogardliwie dzikusami i demonizowanych przez samą Skrybę. To jednak, demony jej własnej przeszłości od której próbuje się odciąć.
Uwaga, spojler?
Nie jest to historia o rezultatach, ale o przebiegach, o tym jak wypełnia się ta przestrzeń pomiędzy jednostkami i grupami w międzyczasie ich działań i motywacji. Wydarzeń i momentów szczególnych w opowiadanej historii ciemnogrodzian i ludzi lasu nie brakuje, dlatego nie żal odkrywanych cząstek.
To fabularnie, a niefabularnie?
Poza treścią i wciągającą uniwersalną historią jest forma, słowotwórstwo, czy przetwórstwo językowe. Język proto-para-pansłowiański czy wyszehradzki jak nazywam to z przymrużeniem oka, który jest tworzywem do zabawy, odrealnienia, przetworzenia. Surowy, zdegradowany, pozbawiony polskich liter jak ś, ń, ź, ć, cz, sz, ł, ą, ę. Język który nabiera przez to ciekawego charakteru tworząc własny świat. Będący jego budulcem ten udziwniony czy spłaszczony język staje się swojskim efektem obcości, realnym, wyraźnym znakiem jakiegoś nieświata i nieczasu. Życia w pętli lub poza pętlą, wykolejonego jak „lokomotiva”.
Czym jest lokomotiva, powracająca w sztuce jak refren kuoley losu, amplituda, hakatumba?
Samospełniającą się przepowiednią, zapowiedzią, klątwą, serią niefortunnych zdarzeń, kataklizmem, trzęsieniem ziemii, a może nowym otwarciem, pługiem i broną, wybuchem wulkanu, omenem, apokalipsą, nadejściem nowej ery, straconą szansą, orką na ugorze, początkiem i końcem symulacji, klasyczną deus ex machiną?
Czym jest las? Czym jest osada?
Dychotomią. Naturą i kulturą, przyrodą i jej poskromieniem, kateksją i katharsis, wysiłkiem i wytchnieniem. Ludzie lasu może są trochę bardziej wyluzowani, a osadnicy bardziej pospinani i tu pojawia się problem, w różnicy funkcjonowania, która sprzyja wydumanym waśniom.
Czy Ciemnogród to historia Skryby?
W głównej mierze tak, choćby ze względu na narrację jaką Skryba prowadzi poprzez długie monologi zarówno intymne, osobiste jak i publiczne gdzie próbuje cały czas podtrzymywać jeden spójny przekaz, jedną wersję tak, aby się wszystko zgadzało, a nie rozleciało. Rozlecieć może się sama ona i rzeczywistość jaką tworzyła reszcie osadników i ludziom lasu. Sztuczna linia podziału tych społeczności przebiega przez sam środek jej zranionego niegdyś serca. Jedna osoba i jej nieuleczona przeszłość determinuje losy tych dwóch grup stawiając sprawy na ostrzu noża. Często zdarza się, że ludzie najłatwiej zrzucają winę za swój los oskarżając inną osobę, a nie biorąc sprawy w swoje ręce. Dlatego przyglądamy się Skrybie i trochę możemy jej współczuć poznając i starając się zrozumieć targające nią sprzeczności.
Tyle o waśniach, a jakie są baśnie w tej historii?
Z jednej strony mamy Dzieja Pana i Huya Pana. To taki świat jak między Scyllą a Harybdą, między młotem, a kowadłem, niebem a ziemią. Nie są to żadne postaci magiczne, fantastyczne, czy baśniowe ale wydają się jakby im nadano taki sens, a one to zaakceptowały i już. Stanowią pewnego rodzaju porządek, rozpiętość tego świata. Wmanewrowane w samospełniającą się intrygę wyrzutki, które nie mają nic do stracenia. Odgrywają swoją rolę i już, niby przypisani, ale jednak nieobliczalni. Z drugiej strony mamy MILOSC. Święte prawo, co do którego jest zgoda nawet po obu stronach palisady. To słowo wydaje się, że ma magiczną moc, choć może jest jedynie pustym reliktem, echem wielu amplitud i kuoleyi losu. Tak czy inaczej stanowi mocny fundament tego miejsca i jest elementem jakiejś wspólnej niepodzielnej wiary.
Co z innymi bohaterami? Jeśli wszystkim zawiaduje Skryba jaki rodzaj bytowania w dramacie jest u nich istotny?
Dla większości bohaterów Skryba stanowi istotny odnośnik. Każda z postaci ma jednak swoje umocowanie w indywidualnych lub kolektywnych motywacjach. Chłopy spracowani po robocie dążą do tego by się poprostu napić i pogadać w karczmie. Moski siedzą w domu i gadają lub robią zakupy w Dilu trochę narzekając i wspominając, ale śmiejąc się i będąc jednocześnie wystarczająco szczęśliwymi. Jedrek i Kora odkrywają uczucie miłości pomimo wszystko. Slavoslav i Gelko rozprawiają nad waśniami nie mogąc dojść do żadnych wniosków, próbują się chociaż zrelaksować, a Mietek odkrywa karty całej historii dzieląc się z nami wszystkim co mu leżało na sercu. Ta barwna paleta postaci istotnie wpływa na dramaturgię całej historii, historii Skryby, ale przez to, także ich własnego losu.
Nie zdradzamy za dużo przed premierą?
Nie. W naszej przygodzie nie są ważne rezultaty, ale przebiegi. Nie skupiamy się na puentach i kropkach ale na procesach. Historie powtarzają się bez końca. Chodzimy do teatru na Szekspira i Wyspiańskiego, choć wiemy jak skończą się napisane przez nich historie, czyli jaki będzie spojler. To różne przebiegi kształtują zainteresowanie. A my chcemy naszym przebiegiem zainteresować odbiorcę.
W jaki sposób?
Poprzez formę. Sama treść jest dużym uniwersalnym walorem, język sztuki może komuś wejść albo nie wejść, na to nie mamy większego wpływu. Jest za to sprawny, doświadczony i różnorodny zespół aktorów i realizatorów, który wniesie dużo jakości i wrażliwości w opowieść, którą chcemy uplastycznić i w ogóle namalować po raz pierwszy. Na to naniesiemy muzykę, wraz z udźwiękowieniem i montażem integrującym dodatkową warstwę wizualną stworzymy dziwowisko audio-wizualne. Myślimy o tych którzy potrzebują obrazu, sugestii, kontekstu, dookreślenia, współpracy ucha i oka. Dla miłośników klasycznego słuchowiska wystarczy zamknąć oczy i nie patrzeć. Można najpierw odsłuchać, a potem obejrzeć. I przez to odbierać warstwami. Dlaczego nie?
Czy funkcjonowanie w podzielonym społeczeństwie jest wpisane w nasze życie?
Komórki rozmnażają się przez podział, ale potrafią się też łączyć. Potrafią się także rozpadać. U człowieka podział komórek zapewnia wzrost i regenerację czyli osadę i las. Brakuje przepływu między tymi przestrzeniami.
